*Nowości*
Ankieta! Ważna! Ma wpływ na dalszy rozwój Szynki, w szołtboxie opiszcie swoje propozycje.
-------------------------------------
Gwiazdeczki!Stare posty na nowo!
-------------------------------------
Zapytacie czy mamy informacje na temat Kaary? Ano tak się składa, że mamy. Klik!
A po pracy pójdę do...
wtorek, listopad 29, 2011
Redaktor: Ryjosław
...do pracy. I zacznę pracować!
Kurde, ten temat mógłby być bardzo ciekawy gdyby go opisać w szerszym stopniu. Ja natomiast muszę to trochę spłycić, do gier Vallheru, a może i nie tylko takich, ale innych nie znam.
Gry są po to żeby się nimi bawić, prosta sprawa, prosta reguła. Jesteśmy zmęczeni, nic nam się nie chce, a to wejdziemy na 10 minut żeby zdzielić potwora, albo szarpnąć jakieś sesje bez wyrazu. Tak się nie da, jak na zwykłą grę, mamy zbyt wiele obowiązków z których nie zdajemy sobie sprawy. A bo trzeba na przykład profil napisać o ściśle sprecyzowanych wymaganiach. I weźże zrób coś takiego! Ja jestem ograniczony i nie dam rady spłodzić czegoś podobnego na wyznaczony termin... Zaraz! Terminy? Ja mam coś na czas robić, bo inaczej spotka mnie kara? Bzdura, ja mam się wysilać, ktoś to oceni, wykryje mi błędy i każe poprawiać? Niepoważne. Karać to można trolli, którzy celowo szkodzą i uprzykrzają grę innym, a nie ludzi bez talentu!
Dobra, ta część może nie była na temat. Raz się wszystko odbębni i jest spokój, ale samo to, że coś trzeba zrobić żeby móc korzystać z tego tak jak reszta nie jest miłe. Cały system powinien być dla ludzi przyjazny: "Rób co chcesz, tylko nie tego i owego."
Najgorszą rzeczą jest posiadanie rangi, to ci dopiero dodatkowa robota. Ludzie, którzy podejmują się takiego wyzwania zapewne nie wiedzą na co się porywają.
Redaktor: Musi się napocić żeby sklecić jakieś teksty, które zadowolą publiczność. Zazwyczaj nie zadowalają, bo nikt nie chce tego czytać. W mniejszości są ci co tak robią. Tak więc satysfakcji zbytnio z tego nie ma, po pierwszym wydanym numerze ciężko jest wpaść na ciekawy temat i z takiej pracy robi się męczarnia. Oczywiście nic z tego nie mamy.
Strażnik/Gwardzista: Czyli ktoś kto sprząta cały bajzel, którego tak na prawdę nie ma. Ta ranga powstała po to żeby uprzykrzać życie innym. "O, Pan ma 14 zdań w profilu na wymagane 15. Konto do kasacji." I czy coś to zmienia? Że ktoś ma tych zdań sto albo zero? No ale wymóg jest i strażnik musi czytać te wszystkie pierdoły, nawet jak są okropnie nudne, bo trzeba sprawdzić czy wszystko zgadza się z realiami krainy. I weźże czytaj dziesiątki takich opowiadań i historyjek, notuj każdy błąd i tłumacz delikwentowi co musi poprawić. Jakim to trzeba być człowiekiem żeby pozwolić sobie na ocenianie innych? Przeciętny strażnik niczym nie różni się od zwykłego gracza, a jednak jest lepszy. Takimi rzeczami niech się poloniści zajmują.
Władca: Taki to ma dobrze, bo nie robi nic. Inni robią za niego.
MG: Taki to ma przeje@#@$ane! Mistrz Gry, świetny tytuł za marne pieniądze i mnóstwo pracy. Ja nie potrafiłbym poprowadzić jakiejkolwiek sesji, nawet jednozdaniowej. Bo to jednak trzeba mieć głowę na karku i chmarę pomysłów w dodatku. No wszystkim należy się zająć, nikt przy tym nie wspiera, większość tylko narzeka, że mogłoby być lepiej.
Karczmarz: Siedź w karczmie i pisz klimatyczne wiadomości, podawaj wszystkim to czego chcą. To już lepiej jest zostać prawdziwym barmanem. Na prawdę. Gdybym miał do wyboru pół godziny zabawiania się w karczmarza, albo bycie barmanem 12 godzin na dzień utrzymującym się tylko z napiwków... bez wahania odrzuciłbym pierwszą opcję... a czy przyjął pierwszą? No pewnie taaak.
Gdyby jeszcze ktoś za to płacił, ja nie mówię, że prawdziwe pieniądze, ale marne złoto, które jest walutą w grze. Potem się ludzie przyzwyczają i jak pójdą do pracy, to będą wszystko bezinteresownie robić: "Szefie, daj spokój z tą wypłatą!" - W sumie tak odpowiedzieli mi chłopaki (i dziewczę jedno) z Szynki jak chciałem wynagrodzić ich za posty.
Kończąc już. Chodzi po prostu o to, że to żadna praca nie hańbi... nie, coś pokręciłem. Praca (w grze) to zwykły ch#jowy obowiązek, jak każdy inny. No ale ważne, że jest fajnie i się ludziom podoba! Nie?!
Ja tu głupot trochę popisałem bez ładu i składu, ale gdzieniegdzie (nie, że nigdzie) kryje się ziarnko prawdy. Ale dostrzega się takie rzeczy dopiero jak się je weźmie pod lupę ze 100-krotnym zoomem.
Pisał zapracowany Ryj.
I kto mi zapłaci za tego posta?
This entry was posted on October 4, 2009 at 12:14 pm, and is filed under
=*=,
inne
. Follow any responses to this post through RSS. You can leave a response, or trackback from your own site.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
© 2009-2011 Szynk Team. Technologia Blogger.






2 grudnia 2011 23:10
'"Szefie, daj spokój z tą wypłatą!" - W sumie tak odpowiedzieli mi chłopaki (i dziewczę jedno) z Szynki jak chciałem wynagrodzić ich za posty.'
Żądam dowodów.