Po pierwsze. Po co my sobie w ogóle składamy jakieś życzenia? Powszechnie wiadomo, że się nie spełniają i są nieszczere. Człowiek człowiekowi w żywe oczy kłamie wciskając mu jakiś bajer żeby mu się w życiu powiodło. Wiecie dlaczego zazwyczaj życzenia składa się bardzo szybko? Żeby do stołu siąść już teraz i wpieprzyć wszystkie potrawy.

Ale co tam! Może Szynka to magiczne miejsca i nasze życzenia właśnie się spełnią? Więc spróbujmy. Oczywiście ja nie jestem w tym dobry, bo u mnie zawsze wygląda to w sposób następujący: "Wesołych świąt."
Tutaj postaram się bardziej:


Moi drodzy przyjaciele. Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia chciałbym Wam życzyć dużo słodyczy. No i może żeby atmosfera nie była zbyt napięta i przesiadywanie przy wspólnym, rodzinnym stole sprawiało przyjemność. Wesołego karpia!

No. Chyba wypadło całkiem nieźle. Na koniec mam propozycję dla tych, którzy wolą leczenie kanałowe zęba od świąt i przyjaźnią się z Grinchem. - Możecie ten czas spędzić na odmienionej Szyneczce, podziwiać jej walory estetyczne i posiedzieć na karczmie na www.vallheru.net.

Skoro o odmienionej Szynce mowa: Zapragnęliście pomarańczy, takąż dostaliście. Na święta i od razu na nowy rok cieszcie swoje oczy, jedzcie świąteczne dania i otwierajcie szampana przy nowiutkim wyglądzie. Oprócz tego możecie się spodziewać wielu, wspaniałych niespodzianek! *SPOILER* Będą nasze ryje */SPOILER*, kilka innych niezłych rzeczy, powspominamy także. A więc macie na co czekać. Wesołych Świętów!


Z wyrazami niebotycznego szacunku:
Redakcja Szynki.